Wszyscy wiemy, że krajowa polityka to niemalże bagno – szczególnie taka na wysokim szczeblu. Choć oczywiście w żadnym razie myśleć, iż w nawet takich chociażby Niemczech scena polityczna jest na odpowiednim poziomie. Prawda jest taka, że w tak naprawdę niewielu krajach politykami są przyjemni ludzie. Podstawowa różnica jest najzwyczajniej w świecie, iż Niemcy albo Holendrzy są bogatymi nacjami, a więc szkodliwe decyzje polityków aż tak bardzo ich nie bolą. Dobrze, ale co zatem zrobić, jeżeli pragniemy jakoś sprawić, że polska polityka będzie mniejszym mniejszym bagnem?
Cóż, trudno tak naprawdę odpowiedzieć na takowe pytanie – przecież jesteśmy tylko zwykłymi ludźmi, a więc co możemy? Niedużo, lecz wcale nie jest powiedziane, iż najzwyczajniej w świecie już w zupełności nic nie możemy zrobić. Np. możemy w jakiś sposób edukować swoich znajomych. Gdy jakieś społeczeństwo jest odpowiednio wyedukowane, na przykład ma jakieś pojęcie, że za wysokie podatki nie są w porządku, to politycy zgoła inaczej podchodzą do rządzenia. W końcu żadna partia nie weźmie się za reformy nie dlatego, że nie ma ochoty. Powód jest zgoła odmienny – społeczeństwo na to nie pozwala.





Po przeczytaniu artykułu o tym, jak poprawić krajową politykę, mam mieszane uczucia. Z jednej strony zgadzam się, że potrzebna jest większa przejrzystość działań polityków i większe zaangażowanie społeczeństwa w proces decyzyjny. Z drugiej jednak strony, mam wątpliwości czy to wszystko jest możliwe w obecnym układzie politycznym. Mam nadzieję, że propozycje przedstawione w artykule zainspirują do działań w kierunku pozytywnych zmian, ale nie jestem pewien czy politycy są gotowi na rzeczywistą reformę systemu. Czas pokaże czy te sugestie przyniosą realne efekty czy pozostaną jedynie w sferze teorii.
Komentowanie jest dostępne tylko dla zalogowanych osób.