„Kierunek Londyn!” taka decyzja zapadła w wielu młodych, choć nie tylko, głowach, kiedy otworzyły się dla Polaków nowe rynki i miejsca pracy. Szansy na zmianę losu upatrywali wszyscy wyjeżdżający, ale ostatecznie nie wszystkim się powiodło, a tylko nielicznym udało się osiągnąć życiowy sukces. Część zarobkowych emigrantów wyjechała do Anglii tylko na określony czas – by zarobić gotówkę i wrócić. Część wyjechała z zamiarem pozostania tam na zawsze. Plany jednej i drugiej grupy zmieniały się jednak w zależności od okoliczności i tego, jak naprawdę potoczyło się ich życie. W Londynie polska społeczność potrafiła się zorganizować – powstały polskie sklepy, polskie instytucje, polskie bary oraz sieć pomocy, która ma pomóc tym, którym podwinęła się przysłowiowa noga. Biura pośrednictwa pracy, dla tych których znajomość języka stanowi jeszcze barierę ( w internecie „pośrednictwo pracy Londyn”), biura, gdzie można zasięgnąć porady prawnej (w internecie „bezpłatna porada prawna Londyn) itp. itd. Dzięki temu, w tym początkowo mało przyjaznym świecie, nikt nie musi czuć, że jest sam.






Cieszę się, że istnieje możliwość skorzystania z bezpłatnej porady prawnej w Londynie. Dla wielu osób, zwłaszcza tych z ograniczonymi środkami finansowymi, taka usługa może okazać się zbawienna. Mam nadzieję, że inicjatywy tego rodzaju będą rozwijane i dostępne dla jak największej liczby mieszkańców. Warto dbać o dostęp do pomocy prawnej dla wszystkich, niezależnie od sytuacji materialnej.
Komentowanie jest dostępne tylko dla zalogowanych osób.